Zasady dobrego prawa

Strona główna » Zasady dobrego prawa

Sama deregulacja to za mało

Uważamy, że państwo powinno kierować się następującymi zasadami w kształtowaniu dobrego dla przedsiębiorców, konsumentów i rozwoju prawa:
1

Domniemanie wolności

Przystępując do projektowania polityk publicznych, rządzący powinni przyjmować założenie, że dana dziedzina życia w ogóle nie powinna być regulowana przez państwo. Interwencję państwa mogą uzasadnić jedynie ważny interes publiczny albo wymogi wynikające z Konstytucji RP lub prawa międzynarodowego. 
2

Proporcjonalność interwencji

Interwencje państwa muszą być proporcjonalne. Oznacza to, że regulacje powinny rzeczywiście oraz w sposób spójny i systematyczny przyczyniać się do osiągnięcia celów uzasadniających zaangażowanie państwa. Ponadto wprowadzane obowiązki powinny prowadzić do skutków zgodnych z aktualną wiedzą i nie wykraczać ponad to, co jest bezpośrednio konieczne do ich osiągnięcia. Wreszcie efekty interwencji państwa muszą pozostawać w proporcji do nakładanych ciężarów. 
3

Zasada „UE + 0” 

Implementacja przepisów unijnych nie powinna być okazją do uzupełniania ich krajowymi regulacjami, których nie wymaga prawo Unii Europejskiej (tzw. gold-plating). Jeśli nie jest to absolutnie konieczne, jak w przypadku wyznaczania odpowiednich organów czy ustanawiania procedur, państwo nie powinno przyjmować dodatkowych przepisów zwiększających obciążenia ponad to, co wynika z naszego członkostwa w Unii Europejskiej. 
4

Polityki publiczne oparte na dowodach 

Polityki publiczne, wymagające interwencji w postaci ustawy lub rozporządzenia, powinny być projektowane w oparciu o dowody, a nie ideologiczne przekonania. Dopiero wtedy, gdy rzetelne dane, wiedza naukowa oraz wkład od interesariuszy dają rzeczywiste podstawy do tego, że przyjęcie danej regulacji jest uzasadnione i wywoła spodziewane efekty, dopuszczalne jest jej wprowadzenie. 
5

Stabilność prawa 

Regulacje zwiększające obciążenia powinny wchodzić w życie po okresie, który pozwoli adresatom racjonalnie przygotować się adresatom na ich stosowanie. Preferowane jest, aby regulacje wchodziły w życie zasadniczo co kwartał – w czterech dniach w roku. Nie dotyczy to przepisów zmniejszających obciążenia, które powinny wchodzić w życie najszybciej, jak jest to możliwe. Ponadto, nowe obowiązki powinny domyślnie tracić moc po określonym czasie (sunset clauses), co przerzucałoby ciężar udowodnienia konieczności dalszego utrzymywania obciążeń na regulatora. 
6

Prosty język 

Obciążenia regulacyjne mogą być czasami rezultatem używania przez państwo niewłaściwego języka. Może to prowadzić m.in. do rozbieżnych interpretacji czy większej arbitralności państwa. Przepisy i urzędowe formularze powinny podlegać stałemu przeglądowi z punktu widzenia ich komunikatywności. W organach administracji i sądach należy promować zasady prostego języka. 
7

Rzetelny proces legislacyjny 

Proces legislacyjny nie powinien być traktowany jako uciążliwy etap na drodze wcielania w życie woli rządzących. Do absolutnego minimum należy ograniczyć możliwość pomijania danych etapów procesu legislacyjnego, zarówno w rządzie, jak i w parlamencie. Podobnie, powinno się znacznie ograniczyć możliwość zgłaszania tzw. wrzutek poselskich – także w projektach deregulacyjnych. Wreszcie, wymogami rzetelnego procesu legislacyjnego należy objąć również proces tworzenia prawa prowadzony z inicjatywy Prezydenta RP i grup obywateli. 
8

Bieżący monitoring obciążeń regulacyjnych 

Obciążenia regulacyjne powinny być stale monitorowane. Należy przyjąć reguły ich pomiaru i na jego podstawie wyznaczyć krótko- i długoterminowe cele deregulacji. Ponadto, niezależnie od tego, który podmiot występuje z inicjatywą ustawodawczą, standardem, w przypadku przyjmowania nowych regulacji, powinno być przygotowywanie oceny skutków regulacji ex ante, a także ex post (skorelowane z sunset clauses). Te drugie powinny być także przygotowywane do regulacji, które już obowiązują. 
9

Polityczne umocowanie deregulacji 

Proces deregulacji powinien mieć odpowiednie zakotwiczenie polityczne. Preferowanym rozwiązaniem powinno być ustanowienie ministra ds. deregulacji, który koordynowałby proces zmniejszania obciążeń regulacyjnych w rządzie, w tym wyznaczał cele deregulacji, oraz współpracował z pozostałymi podmiotami wyposażonymi w inicjatywę ustawodawczą. W parlamencie powinny funkcjonować komisje ds. deregulacji, które we współpracy z komisjami „branżowymi”, pilnowałyby przestrzegania standardów deregulacji i osiągania jej celów.
10

Niezależny nadzór nad deregulacją 

Wzorem innych państw, nadzór nad deregulacją (a co za tym idzie, także nad regulacją) należy powierzyć niezależnemu i profesjonalnemu organowi. Powinien on odpowiadać za pomiar obciążeń regulacyjnych i mieć rzeczywisty wpływ na proces legislacyjny, np. przez możliwość weryfikacji ocen skutków regulacji czy treści proponowanych przepisów z punktu widzenia celów deregulacji, a także zlecania własnych opracowań, w tym OSR ex post.